"Sukcesy i niepowodzenia sa tak blisko siebie"

Wiedeń - Dwa lata temu swiata Gregor Schlierenzauer wygladał inaczej.

Dwa lata temu w skokach narciarskich był jeszcze nieznany.

Teraz, dwa lata i 44 startów w Pucharze swiata, 18 latek jest jednym z super gwiazd.

Jedenascie zwycięstw, liczne miejsca na podium i w tym ma tytuł mistrza w lotach.

Ale jak przeżywa Orzeł z Austrii szybki wzlot? Jak sobie radzi z sukcesami? I jak obchodzi się ze wzrastajaca presja?

Odpowiedzi zapewnia w wielkim wywiadzie LAOLA1.

LAOLA1: Gregor, dwa lata temu, obwachiwałes Puchar swiata, teraz jestes już jedna z gwiazd. Nie idzie ci to czasami za szybko?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Nie, wręcz przeciwnie. Dla mnie, szybki rozwój to znak mojej dobrej pracy. To wspaniałe, że jestem teraz "Wielki" jeden z najlepszych.

LAOLA1: Jak uporać się z wysokimi lotami?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Mam szczęscie do wielu ludzi. Szczególnie wiele zawdzięczam mojej rodzinie. W domu, mogę całkowicie się wyłaczyć.

LAOLA1: Ciagle powracałes w wywiadach do swojej zimowej formy. Czy dla ciebie ważne sa dobre wyniki latem?
Gregor Gregor Schlierenzauer: To jest z pewnoscia dobra motywacja do zimy. Ponadto, jest to potwierdzenie, że moje domowe zadanie w okresie letnim jest dobrze wykonane. Nowy sezon może przyjsć.

LAOLA1: Oprócz letniego GP jestes też podwojnym mistrzem Austrii. Ten tytuł jest nadal ważny po tak wielu sukcesach?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Ten tytuł może wydawać się na zewnatrz nie tak cenny. Ale dla mnie, sa one bardzo cenne. Skaczę w najlepszym zespole na swiecie i kiedy ja laduje przed olimpijskimi skoczkami, to znaczy wiele. Austriacki mistrz nie brzmi tak dobrze jak mistrz swiata, ale ten tytuł ma dla mnie duże znaczenie.

LAOLA1: W lecie zrobiłes swój pierwszy żółty plastron. Jak ważny jest on dla Ciebie?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Wielkie znaczenie. Żeby czuć się dobrze trzeba być w ogólnej pozycji najlepszy. Wiele zainwestowałem w lato żeby osiagnać cel całkowitego zwycięstwa.

LAOLA1: Thomas Morgenstern, na przykład na LGP zrezygnował. Czy jest różnica w waszych przygotowaniach?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Każdy oczywiscie ma inne cele i odpowiednio inne przygotowanie. Morgi zdobył już LGP, chciał poprawić treningi. Ja w porównaniu do niego chciałem całosć wygrać.

LAOLA1: Czy zwycięstwo w LGP jest dla ciebie dobra prognoza, ostatni zwycięscy namieszali w zimie nawet w poczatkowej klasyfikacji, innymi słowy wywalczyli zwycięstwo w całkowitej klasyfikacji Pucharu swiata?
Gregor Gregor Schlierenzauer: "Ja naprawdę nie jestem przesadny. Choć jest to dobre uczucie, ale ostatecznie tylko statystyki. To zwycięstwo nie jest gwarancja udanego sezonu zimowego. Istnieje wiele bardzo dobrych skoczków którzy w zimie będa się mieszać.

LAOLA1: W Austrii wywołaliscie olbrzymi boom. Czy ten boom w czasach Hannawalda i Schmitta w Niemczech jest porównywalny?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Myslę, że tak. Jakos to dziwnie być idolem. Z drugiej strony, jest to również wielki szacunek. Publiczne nagrodzenia naszych wielkich sukcesów.

LAOLA1: Jak daleko status idola? Istnieje z pewnoscia wiele ofert od fanek..
Gregor Gregor Schlierenzauer: Jest to niezwykła sytuacja,w której najpierw trzeba się znaleźć. To jest niebywałe uczucie, kiedy 20 000 widzów krzyczy twoje imię. Oni daja dla moich wyników cos z powrotem. To niewiarygodnie motywuje.

LAOLA1: Czy nadal jest nadzieja dla fanek?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Tak, jestem jeszcze do wzięcia (smiech)

LAOLA1: Sława ma także swoja odwrotna stronę. Hannawald musiał po syndromie wypalenia zakończyć swoja kariera . Jak z ta ciemna strona?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Skoki narciarskie sa bardzo wrażliwym sportem. Nie znam dyscypliny sportowej, w której sukces i porażka sa tak blisko siebie. Nie można planować zwycięstwa, ale ja zawsze przygotowuję się na najlepsze. Wtedy już zobaczymy co wyjdzie. Na szczęscie mam wspaniała opiekujaca się drużynę i super rodzina, która mnie niesamowicie wspiera.

LAOLA1: Jak można sobie wyobrazić ciebie prywatnie?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Stoję mocno na ziemi i nie mam manier gwiazdy. W domu mogę relaksować się i być tym samym zwyczajnym Gregorem Gregor Schlierenzauerem. Ładuje swoje akumulatory co mi się bardzo przydaję. Muszę jeszcze ukończyć szkołę.




"Erfolg und Misserfolg liegen so nahe beisammen"

Wien - Vor zwei Jahren sah die Welt des Gregor Gregor Schlierenzauer noch anders aus.

Vor zwei Jahren war der Tiroler im Skisprung-Zirkus noch ein unbeschriebenes Blatt.

Jetzt, zwei Jahre und 44 Weltcup-Starts später, ist der 18-Jährige einer der Superstars.

Elf Siege, unzählige Podestplätze und als Krönung eine beeindruckende Flug-Vorstellung samt WM-Titel.

Aber wie verarbeitet der ÖSV-Adler den rasanten Aufstieg? Wie verkraftet er den Erfolg? Und wie geht er mit dem steigenden Druck um?

Antworten liefert der Shootingstar im großen LAOLA1-Interview.

LAOLA1: Gregor, vor zwei Jahren hast du noch in den Weltcup geschnuppert, jetzt bist du schon einer der Superstars. Geht’s dir manchmal selbst zu schnell?
Gregor Gregor Schlierenzauer: Nein, im Gegenteil. Für mich ist die rasante Entwicklung ein Zeichen meiner guten Arbeit. Es ist toll, dass ich jetzt bei den „Großen“ einer der besten bin.

LAOLA1: Wie verarbeitest du den rasanten Höhenflug?
Gregor Schlierenzauer: Ich habe zum Glück viele Leute im Hintergrund, die mich am Boden der Tatsachen halten. Vor allem meiner Familie habe ich viel zu verdanken. Sie sorgt dafür, dass ich nicht abhebe. Zu Hause kann ich perfekt abschalten.

LAOLA1: Du hast im Sommer nahtlos an deine Winter-Erfolge angeschlossen. Sind für dich gute Ergebnisse im Sommer wichtig?
Gregor Schlierenzauer: Es ist jedenfalls eine gute Motivation für den Winter. Außerdem ist es eine Bestätigung, dass ich meine Hausaufgaben im Sommer gut erledigt habe. Die neue Saison kann kommen.

LAOLA1: Zusätzlich zum Sommer-GP bist du auch zweifacher Staatsmeister geworden. Haben diese Titel überhaupt noch Bedeutung nach den vielen Erfolgen?
Gregor Schlierenzauer: Diese Titel klingen vielleicht nach außen nicht so wertvoll. Für mich sind sie jedoch sehr wertvoll. Ich springe in der besten Mannschaft der Welt und wenn ich vor einem Olympia-Sieger lande, bedeutet das sehr viel. Österreichischer Meister klingt zwar nicht so gut wie Weltmeister, für mich hat dieser Titel aber einen großen Stellenwert.

LAOLA1: Im Sommer konntest du dein erstes Gelbes Trikot ergattern. Welche Bedeutung hat das für dich?
Gregor Schlierenzauer: Eine große Bedeutung. Es fühlte sich gut an, der beste in der Gesamtwertung zu sein. Ich habe für diesen Sommer-GP sehr viel investiert, um das Ziel Gesamtsieg zu erreichen.

LAOLA1: Thomas Morgenstern hat beispielsweise auf den Sommer-GP verzichtet. Gibt es in eurer Vorbereitung große Unterschiede?
Gregor Schlierenzauer: Jeder hat natürlich andere Ziele und dementsprechend eine andere Vorbereitung. Morgi hat den Sommer-GP ja schon einmal gewonnen und wollte sich heuer über das Training verbessern. Ich dagegen wollte unbedingt diesen Gesamtsieg.

LAOLA1: Ist der Sommer-GP-Sieg für dich ein gutes Omen, schließlich haben die letzten Gewinner auch im Winter vorne mitgemischt bzw. sogar den Gesamtweltcup geholt?
Gregor Schlierenzauer: Ich bin eigentlich nicht abergläubisch. Es ist zwar ein gutes Gefühl, aber letztlich nur Statistik. Dieser Sieg ist keine Garantie für einen erfolgreichen Winter. Es gibt sehr viele gute Springer, die im Winter vorne mitmischen werden.

LAOLA1: Ihr habt in Österreich einen Riesen-Boom ausgelöst. Ist dieser Boom mit den Hannawald-Schmitt-Zeiten in Deutschland vergleichbar?
Gregor Schlierenzauer: Ich denke schon. Irgendwie ist es zwar komisch, ein Idol zu sein. Auf der anderen Seite ist es auch eine große Wertschätzung. Die Öffentlichkeit honoriert unsere tollen Leistungen.

LAOLA1: Wie weit geht der Idol-Status? Es sind sicher auch viele Angebote von weiblichen Fans dabei...
Gregor Schlierenzauer: Das ist schon eine ungewohnte Situation, in die man erst reinwachsen muss. Es ist aber ein lässiges Gefühl, wenn 20.000 Zuschauer deinen Namen schreien. Sie geben uns für unsere Leistungen etwas zurück. Das motiviert unglaublich.

LAOLA1: Dürfen sich die weiblichen Fans noch Hoffnungen machen?
Gregor Schlierenzauer: Ja, ich bin noch zu haben (lacht).

LAOLA1: Der Ruhm hat auch seine Kehrseiten. Hannawald musste nach einem Burn-Out-Syndrom seine Karriere beenden. Wie gehst du mit den Schattenseiten um?
Gregor Schlierenzauer: Skispringen ist ein sehr sensibler Sport. Ich kenne keine Sportart, in der Erfolg und Misserfolg so nahe beieinander liegen. Man kann Siege nicht planen, aber ich bereite mich immer bestmöglich vor. Dann muss ich ohnehin sehen, was dabei heraus kommt. Zum Glück habe ich ein tolles Betreuer-Team und eine feine Familie, die mich unglaublich unterstützen.

LAOLA1: Wie muss man sich dich privat vorstellen?

Gregor Schlierenzauer: Ich bin auf dem Boden geblieben und habe keine Star-Allüren. Zu Hause kann ich mich entspannen und der ganz normale Gregor Gregor Schlierenzauer sein. So lade ich meine Akkus, die ich ja auch dringend brauche, auf. Ich muss ja auch noch die Schule absolvieren.

Das Interview führte Kurt Vierthaler

(c) www.laola1.at/392+M5c109124050.html




Teksty z niemieckiego na polski i odwrotnie tłumaczy mi Natalia, Izza, Dominika i Ritta. Dziekuje :*:*
Die Texte ins Deutsche und Polnische ubersetzten fur mich Natalia, Izza, Daminika und Ritta. Danke :* :*